Każdego roku do organizacji takich jak RUNA trafiają kolejne kocięta. Znajdowane w lasach, na wsiach, przy drogach i gospodarstwach. Często chore, zarobaczone, zapchlone i tak osłabione, że pierwsze dni stają się walką o ich życie.
Dlatego nie chcemy wyłącznie ratować skutków bezdomności.
Chcemy jej zapobiegać.
Zwierzęta trafiające pod opiekę RUNY są kastrowane i sterylizowane, gdy tylko pozwalają na to ich wiek oraz stan zdrowia. Koszty zabiegów, badań, leków i późniejszej opieki ponosi Fundacja.
Kastracja może nie wywołuje takich emocji jak historia ratowania ciężko chorego kociaka. Ale właśnie dzięki niej wielu takich historii można w przyszłości uniknąć.
Każdy wykonany zabieg oznacza mniej niechcianych miotów, mniej kociąt rodzących się na ulicy i mniej zwierząt, dla których za kilka miesięcy trzeba będzie rozpaczliwie szukać ratunku.
Dlatego RUNA mówi głośne NIE bezdomności. Chcemy pomagać tym, które już są na świecie, ale równie mocno chcemy ograniczać cierpienie kolejnych pokoleń.